czwartek, 16 stycznia 2014

Skąd wziąć pieniądze na biznes? [FIRMA RODZINNA]

Skąd wziąć pieniądze na biznes? [POMYSŁ na firmę rodzinną]

Oto prosty pomysł na to, skąd zdobyć kasę na biznes.


Młode, wkraczające w dorosłość osoby często zastanawiają się, co chcą w życiu robić. Widząc, z jakim zniechęceniem do pracy na etacie lub umowie śmieciowej idą ich rodzice, marzą o własnym biznesie. I na marzeniach często się kończy, bo wszyscy na około słysząc o biznesowych planach "gołodupca", tylko się śmieją. A to błąd! Wielki błąd, czyli wielbłąd! :-)

Najważniejszy jest oczywiście pomysł na biznes. Niech to będzie np. stragan z chińską elektroniką na bazarze (totalna abstrakcja, ale nie idzie tu o pomysł, a o specyfikę prowadzenia takiego biznesu). Dla jego uruchomienia potrzeba pieniędzy: na zakup towaru, opłacenie stoiska, zapłacenie podatków + kilka innych kosztów związanych z prowadzeniem działalności. Skąd wziąć na to kasę?

No właśnie. I tu mam pewien pomysł/rozwiązanie, które pomoże sfinansować pierwszą w życiu działalność gospodarczą!

Pracę na takim straganie bez problemu ogarnie jedna osoba:

- handel + obsługa klienta od poniedziałku do piątku (6.00 do 14.00)
- minimum księgowości
- dwa razy w miesiącu wyjazd samochodem po towar do hurtowni

Zapytacie, co z tego? A no to, że nie potrzebujesz do takiej działalności pracy drugiego człowieka. Oczywiście, miło jeśli pomoże Ci np. siostra/brat/kumpel/ukochana, ale nie jest to konieczne. Sam jesteś szefem i pracownikiem, więc nie generujesz dodatkowych kosztów. To proste.

Skąd więc wziąć pieniądze na rozruch firmy? I tu pojawia się moje rozwiązanie! Przejdź się po rodzinie, najlepiej tej najbliższej i szczegółowo przedstaw swój pomysł na biznes. Znajdź dosłownie trzy osoby, które chętnie pożyczą Ci tę samą kwotę. Niech to będą np. 2 tys. złotych.

Warunek jest jeden, Ty też najlepiej miej taką kwotę do dyspozycji. Łatwiej znaleźć w oszczędnościach 2 tys. zł niż całe 8 tys. zł.

Każdą z trzech osób, które udzielą Ci pożyczki na biznes uczyń za pomocą pisemnej umowy "udziałowcem" Twojego biznesu. Każdy z inwestorów przystanie na takie rozwiązanie, gdy jeszcze dodatkowo zaoferujesz spłatę pożyczonych kwot z nawiązką: np. 2 tys. zł + 300 zł naddatku w ciągu roku. Żadna lokata ani fundusz nie da takiego zarobku od kwoty 2 tys. złotych, ale Ty przecież będziesz trzepał kasę na straganie, więc możesz sobie pozwolić na taką obietnicę. Drugi argument jest taki, że w banku też będzie problem ze znalezieniem pożyczki z tak niskim oprocentowaniem/prowizją i innymi kosztami.

Gdy biznes zacznie generować pierwsze zyski, stopniowo odkładaj kasę do trzech "worków", w których z czasem zgromadzisz po 2300 zł i będziesz mógł/mogła spłacić dług.

Po spłacie długu, nadal odkładaj część pieniędzy, pamiętając o inwestycjach i rozwijaniu swojego mikro biznesu. Z czasem będziesz miał 20 straganów i dochody na poziomie kilkudziesięciu tysięcy złotych miesięcznie. Wtedy możesz się już tylko uśmiechać z politowaniem do tych, którzy z Ciebie drwili na starcie.


UWAGA! Pomysł na biznes musisz mieć własny. W tym wpisie chodzi jedynie o wskazanie źródła finansowania biznesu na starcie. Dajcie znać, jakie inne sposoby finansowania działalności gospodarczej na początek znacie. Powodzenia!

2 komentarze:

  1. To rzeczywiście całkiem ciekawy, a przede wszystkim skuteczny sposób na otworzenie rodzinnego biznesu. Jeśli nie pożyczki od rodziny, to zawsze można skorzystać z kredytu bankowego bądź z dotacji na utworzenie nowej firmy.

    OdpowiedzUsuń